Dawno nic dłuższego nie pisałam. W tym roku wakacje okazały się niesamowicie dynamiczne! Wyjazdy, praca, łatwo nie jest, ale też nie ma co narzekać. Chciałabym podzielić się moimi odczuciami do ostatniej podróży, która odbyła się w kierunku Prowansji, a konkretnie do wszystkim znanego miasta portowego - Marsylii. Wyjazd miał charakter taneczno-występowy, jednak ja, jak zwykle miałam czas, aby po swojemu pokontemplować otoczenie i zjawiska, jakie występują w tym mieście podczas ok. tygodniowego pobytu na południu Francji. Oczywiście szczególną uwagę przykuwała gastronomia i symbole Marsylii.
Etykiety
Wegetariańsko
(84)
Obiad
(78)
Przekąski
(50)
Zdrowie
(44)
Śniadanie
(27)
Deser
(24)
Zupy
(19)
Ciasta
(17)
Koktajle
(17)
Kulinarne podróże
(15)
Boże Narodzenie
(14)
Dobra książka
(14)
Sałatka
(12)
Makarony
(10)
Detoks
(9)
Do pracy
(9)
Wielkanoc
(8)
Ciasta bezglutenowe
(7)
Ciastka
(6)
Babeczki
(5)
Napoje
(5)
Tarty
(5)
Danie mięsne
(4)
Ryby
(4)
Ciasta bez pieczenia
(3)
Pieczywo
(3)
Ryż
(2)
Bezglutenowo
(1)
Gdzie dobrze zjeść
(1)
Risotto
(1)
Drogi czytelniku!
Jeżeli masz pomysł na współpracę z nami - śmiało do nas napisz!
Jeżeli takiego nie masz, ale podoba Ci się nasz blog - również napisz!
Jesteśmy otwarte na pomysły kooperacji, a także chętnie porozmawiamy o Twoich kulinarnych gustach.
Mamy pomysły na gastronomiczne imprezy, spotkania, eventy, w których chętnie Ci pomożemy!
Nie zwlekaj - napisz! Oto adres mailowy:
mojamamagotuje@gmail.com
Jeżeli masz pomysł na współpracę z nami - śmiało do nas napisz!
Jeżeli takiego nie masz, ale podoba Ci się nasz blog - również napisz!
Jesteśmy otwarte na pomysły kooperacji, a także chętnie porozmawiamy o Twoich kulinarnych gustach.
Mamy pomysły na gastronomiczne imprezy, spotkania, eventy, w których chętnie Ci pomożemy!
Nie zwlekaj - napisz! Oto adres mailowy:
mojamamagotuje@gmail.com
Wyszukaj na blogu
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kulinarne podróże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kulinarne podróże. Pokaż wszystkie posty
środa, 20 lipca 2016
piątek, 30 października 2015
Babeczki dyniowe
Pisałam już o końcu wakacji, pisałam o końcu ciepłych dni. Co roku znakiem dla mnie, że definitywnie trzeba domknąć wciąż uchyloną szafę z letnimi ubraniami jest nagłe opadanie liści z drzew. Smutny to widok, kiedy piękne złoto-czerwone korony maleją dając więcej pracy służbom porządkowym. Warto w takich chwilach wybrać się gdzieś na wycieczkę, w jakieś miejsce, gdzie można się wyciszyć i celebrować ostatnie widoki natury, która powoli żegna się z nami, aby zapaść w zimowy sen. Zarówno w miastach, jak i na łonie przyrody (w lasach, górach) jest pięknie o tej porze roku (o ile oczywiście świeci słońce i pogoda nie płata figli). Ja wybrałam się z Mamą (całkiem niespodziewanie) do Lwowa.
czwartek, 27 sierpnia 2015
Potrawka z bakłażanem, pomidorami i kaszą pęczak
Szum fal
Bałtyku wysłuchiwany na piaszczystej plaży łagodzi chyba wszystkie negatywne
emocje (no chyba, że koło Ciebie rozbija się wyjątkowo hałaśliwa rodzina z
wyjątkowo niegrzecznymi dziećmi). Ja z Mamą na szczęście na takich turystów nie
trafiłyśmy. Poprzez media od początku lipca cały czas dochodzą do nas słuchy o
polskim „parawaningu”, o tym, ze ciasno, nieprzyjemnie, że trzeba o 5 rano
wstawać z łóżka i lecieć na plażę miejsce zarezerwować. Moi drodzy – oficjalnie
sprawdzone! Nic z tych rzeczy! Plaża Jelitkowo, pomiędzy Gdańskiem i Sopotem
godna polecenia, szczególnie dla tych, którzy wybierają się jeszcze w ostatnie
dni wakacji nad polski Bałtyk.
wtorek, 4 sierpnia 2015
Faszerowana papryka w pysznym sosie pomidorowo-paprykowym
Podobno najmilsze chwile uciekają, przemijają najszybciej. Nie chcę teraz rozjuszyć żadnego studenta, ani ucznia, ale prawda jest taka, że znajdujemy się właśnie w środku wakacji. Spora połowa to już niestety przeszłość. Dla pocieszenia - druga połowa ciągle jednak przed nami :). Mój lipiec był niesamowicie intensywny, zabiegany, rozjazdowy w pozytywnym oczywiście znaczeniu. Chcę się z Wami podzielić wrażeniami z pięknego miejsca znajdującego się na Półwyspie Bałkańskim, gdzie miałam okazję wypoczywać i ładować baterie. Nie jest to Grecja, ani Bułgaria. Zabieram Was na krótką, opisową podróż do kraju wielkości naszego województwa małopolskiego. Do państwa bez dostępu do morza, które niepodległość odzyskało zaledwie 25 lat temu, co dziwi poprzez fakt bogatej i wspaniałej historii z czasów starożytnych. Zabieram Was na chwilę do... Macedonii.
piątek, 29 maja 2015
Barszczyk z botwinki z ziemniakami i koperkiem
Piękne krajobrazy, malownicze scenerie, rzeka przecinająca małe, urocze miasteczko i przede wszystkim winnice wypełniające wzgórza skąpane w słońcu. Wydawałoby się, że to idealny opis francuskiej wsi, natomiast jest to bardzo krótkie zobrazowanie pięknej miejscowości w Niemczech jaką jest Krov. Byłam, doświadczyłam, zakochałam się...
wtorek, 5 maja 2015
Sałatka z kurczakiem, grejpfrutem i rukolą
czwartek, 19 marca 2015
Kalafior z czerwoną soczewicą w sosie curry
Nie od dziś wiadomo, że mieszkańcy
dalekich Indii, mają mniej problemów ze zdrowiem, cieszą się
długim życiem i mogą poszczycić się najmniejszą (jakkolwiek
podle to brzmi) zachorowalnością i umieralnością na choroby
nowotworowe. Ostatnie badania dowodzą, że Hindusi są znacznie
bardziej odporni na nowotwory oraz inne choroby cywilizacyjne, niż
mieszkańcy większości wysoko rozwiniętych krajów. Skąd się to
bierze?
piątek, 6 marca 2015
Chow Mein z tofu i warzywami
Pisaliśmy już o potrawach z dalekiej Azji. W tym poście również coś dla smakoszy orientalnych potraw. Tym razem chciałabym zabrać Was na małą, krótką, ale na pewno ciekawą wycieczkę do największego kontynentu świata w rejony Chin i Tajlandii.
"Gdzie idziemy coś zjeść? - Aaaa chodźmy do chińczyka" - zdecydowana większość z nas na pewno niejednokrotnie była uczestnikiem takiego dialogu, bądź była światkiem takiej wymiany zdań. Słynne fast foody (np. ten oznaczony wielkim żółtym M) i właśnie restauracje, bary "chińskie" są najczęściej uczęszczanymi miejscami w większych miastach, jeżeli chodzi o kwestie zaspokojenia głodu za w miarę przystępną cenę. Powoli w społeczeństwie uciera się stereotyp azjatyckiego jedzenia (tzw. "chińskiego żarcia") jako jedzenia niezdrowego. Często również tego rodzaju kuchnia "żartobliwie" wiązana jest z jedzeniem wszystkiego, co jest łatwe w pozyskaniu i dostępne pod nosem. W przypadku mięsa chodzi tutaj przede wszystkim o naszych domowych pupili. Jedzenie kota, czy psa stało się już kultowym żartem np. w filmach, w których występują wątki kuchni chińskiej. Z jednej strony - jakże śmieszne, z drugiej - jakże żałosne.
"Gdzie idziemy coś zjeść? - Aaaa chodźmy do chińczyka" - zdecydowana większość z nas na pewno niejednokrotnie była uczestnikiem takiego dialogu, bądź była światkiem takiej wymiany zdań. Słynne fast foody (np. ten oznaczony wielkim żółtym M) i właśnie restauracje, bary "chińskie" są najczęściej uczęszczanymi miejscami w większych miastach, jeżeli chodzi o kwestie zaspokojenia głodu za w miarę przystępną cenę. Powoli w społeczeństwie uciera się stereotyp azjatyckiego jedzenia (tzw. "chińskiego żarcia") jako jedzenia niezdrowego. Często również tego rodzaju kuchnia "żartobliwie" wiązana jest z jedzeniem wszystkiego, co jest łatwe w pozyskaniu i dostępne pod nosem. W przypadku mięsa chodzi tutaj przede wszystkim o naszych domowych pupili. Jedzenie kota, czy psa stało się już kultowym żartem np. w filmach, w których występują wątki kuchni chińskiej. Z jednej strony - jakże śmieszne, z drugiej - jakże żałosne.
czwartek, 19 lutego 2015
Tarta na cieście francuskim z sosem pomidorowym, mozzarellą i pomidorami
Miałam to szczęście, że pierwszy raz prawdziwy ser mozzarella udało mi się posmakować we Włoszech. Od tego czasu, staram się zwracać uwagę na to, jaki ser kupuję i czy odpowiada on smakowi zapamiętanemu przez moje kubki smakowe.
Zasadniczo ser mozzarella możemy pozyskiwać z mleka bawolego (mozzarella di bufala) albo krowiego, lub ich mieszanki.
Ten pierwszy, dużo delikatniejszy w smaku, to prawdziwy rarytas dla koneserów serowych specjałów. Dzięki najwyższej jakości surowca i specjalnej technologii produkcji mozzarella ta zachwyca delikatnym smakiem, cudowną miękkością i mlecznym posmakiem rozpływającym się w ustach. Najbardziej cenioną odmianą mozzarella di bufala są produkty pochodzące z rejonu Campania.
Zasadniczo ser mozzarella możemy pozyskiwać z mleka bawolego (mozzarella di bufala) albo krowiego, lub ich mieszanki.
Ten pierwszy, dużo delikatniejszy w smaku, to prawdziwy rarytas dla koneserów serowych specjałów. Dzięki najwyższej jakości surowca i specjalnej technologii produkcji mozzarella ta zachwyca delikatnym smakiem, cudowną miękkością i mlecznym posmakiem rozpływającym się w ustach. Najbardziej cenioną odmianą mozzarella di bufala są produkty pochodzące z rejonu Campania.
http://www.dietasrodziemnomorska.com.pl/pl/article/mozzarella-di-bufala-74.html
poniedziałek, 9 lutego 2015
Najedzeni bardzo FEST!
Hotel Forum to jeden z pomników PRLu, który jest doskonale rozpoznawany w całej Polsce. Mieści się prawie w samym sercu Krakowa kontrastując Wawel po drugiej stronie Wisły. Opuszczony, stary budynek, który wyglądem bardziej straszy niż przysparza miłych wrażeń, jest dla wielu symbolem przemijania. W ostatni weekend jednak znowu zrobiło się gwarno w parterowym holu. Nie tylko ze względu na ruch w świetnej kawiarni Forum Przestrzenie, ale przede wszystkim z powodu dużej imprezy kulinarnej NAJEDZENI FEST! Kapitalna inicjatywa tym razem w otoczce karnawału po raz kolejny zagościła w komunistycznym gmachu, aby znowu tchnąć życie i zapach dobrej (naprawdę dobrej!) kuchni w mury budynku. Oczywiście nie mogło zabraknąć tam również nas!
wtorek, 20 stycznia 2015
Zupa czosnkowa z grzankami i serem Gorgonzola
Ostatni weekend to dla polskiego sportu bardzo ważna data w kalendarzu. Konkretnie 17 i 18 stycznia w Zakopanem rozegrany został, jak co roku, jeden z konkursów Pucharu Świata w skokach narciarskich. Pod Wielką Krokiew od ponad dekady schodzą się dziesiątki tysięcy kibiców przede wszystkim okryci biało-czerwonymi flagami i szalikami. Adam Małysz wpoił w serca Polaków w niesamowitym stylu coś pięknego i jednoczącego, co dziś kontynuuje dwukrotny mistrz olimpijski Kamil Stoch. Wielka presja, wielkie kibicowanie. Żeby jednak dobrze kibicować trzeba dobrze zjeść, a o to w stolicy polskich tatr nie trudno.
piątek, 9 stycznia 2015
Biszkopt migdałowo-marchewkowy z serkiem mascarpone
Zakupy w supermarkecie, na targu, w sklepie. Piątkowe popołudnie jest w tych miejscach wyjątkowo gwarne. Pośród tysięcy ludzi przewijających się w popłochu, bądź poruszających się bez pośpiechu można usłyszeć: Mamooo, Tatooo!! a kupisz mi?? - słowa, które każdy z nas słyszał, a co więcej sam wypowiadał. Matki z dziećmi w sklepowych wózkach, ojcowie z pociechami na ramionach przemierzający przestrzenie pomiędzy półkami z artykułami spożywczymi doskonale znają to pytanie. Największą częstotliwość jego zadawania można zaobserwować przy stoisku ze słodyczami, gdzie niepodważalną królową dziecięcych (i nie tylko) podniebień jest... CZEKOLADA !!
środa, 12 listopada 2014
Barszcz polsko-ukraiński
Rycerskie zwyczaje, średniowieczna kultura, gotyckie kościoły i zamki, królowie, królewny. Wyraźny podział społeczny na podmiejski plebs i zamożnych dworzan. Życie w chałupie zapchanej słomą ze zwierzętami na pewno diametralnie różniło się od tego w zamkowych komnatach bogatych w drogocenne wykończenia i ozdoby. Turnieje, zabawy, przyjęcia i uczty wypełniały czas wolny dworzan. Jak jadano w średniowiecznych murach? Jakimi pysznościami delektowało się królewskie i rycerskie podniebienie?
poniedziałek, 13 października 2014
Pyszne i bardzo proste w przygotowaniu ciasto jogurtowe ze śliwkami
Dolny Śląsk - przepiękna kraina geograficzna z bogatą historią, prężnym przemysłem (przede wszystkim górniczym), majestatycznymi zamkami. Okazałe, naszpikowane zabytkami miasta z nasyconym historią i pięknem Wrocławiem są wizytówką południowo-zachodniej Polski. Pod względem kulinarnym także same cuda a dziwy. Przedwojenna stolica Dolnego Śląska słynęła przecież m.in. z suto zastawionych stołów. Z tym pięknym regionem wiąże się do dzisiejszego dnia wtręty różnych kultur kulinarnych zachodu (kuchnia francuska, angielska), wschodu (rosyjska), a także południa (grecka). W ostatni weekend odkryłam jednak prawdziwy skarb gastronomiczno-kulinarny omawianej krainy, w którym bez dwóch zdań zakochałam się, a konkretnie... Białą Lokomotywę.
poniedziałek, 22 września 2014
Krakersy z masą serowo-czosnkową
Ideą naszego bloga jest zdrowe i ekologiczne
jedzenie. Stąd też dzisiejszy post będzie swego rodzaju fenomenem. Jestem miłośnikiem piwa, lubię jego smak i aromat. Staram się
go jednak spożywać w mniejszych ilościach niż wcześniej ze względu na dużą
zawartość glutenu, mieszaniny białek (gluteniny i gliadyny), powodujących m.in.
uszkodzenie kosmków jelitowych, a w konsekwencji prowadzących do poważnych
dolegliwości zdrowotnych. Czy w piwie można znaleźć coś zdrowego? Jak się okazuje - tak!
źródło: http://www.banzaj.pl/Oktoberfest-w-tym-roku-swieto-piwa-bez-papierosa-10719.html
Subskrybuj:
Posty (Atom)














